Translate

2012/10/14

Rozdział XYZ


Patrzył na nią i chwycił ją za rękę,już zawsze będę twój i tylko twój pomyślał.
Ona patrzyła przed siebie i opowiadała mu o swoich marzeniach.
Jechali w stronę zachodzącego słońca, czemu.?
Bo chciał ją widzieć-siedziała z tyłu a blask słońca rozświetlał jej twarz. Spełnię wszystkie twoje marzenia- tak myślał,ona zaś twierdziła ze jej nie słucha.
Muszę ci się do czegoś przyznać!
tak mu powiedziała a on pomyślał wiem kochanie i już dawno ci wybaczyłem.!
Odpowiedział ,wiem paliłaś,ja też.
To nie było istotne,cieszył się każdą sekundą przy jej boku,jej spojrzeniem.
Wygłupiali się i przytulali.Rozmawiali o wszystkim i o niczym,
Był najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi.!
Całował ją w ręce w czoło w policzki w usta szyję chciał pokazać jak bardzo ją kocha ale nie umiał.!
Nie potrafił jej już tak całować jak kiedyś, dlaczego.?
Bał się.!
Bał się że znów ją straci.
 Bał się tego dnia.!
Bał się chociaż jej ufał że następnym razem go nie zawiedzie.!
 Ufał jej i liczył na nią do czasu...
Prześlij komentarz